23.05.2011

Z pamiętnika żałośnika...



Przyjacielu mój, DUSZO, jesteś tylko Ty, ja i milczenie,
mówię do Ciebie a Ty milczysz
patrzysz na mnie i milczysz,
a może wcale nie patrzysz, może jesteś niewidoma i głucha i nie słyszysz mojego wołania

 Albiza Julibrissin                                                                                                                            
Dałaś mi oczy bym mogła Ciebie karmić pięknem
a kto nakarmi moje zbolałe wnętrze
a może cierpisz razem ze mną bo niepotrafisz do mnie przemówić
wiem że jesteś i mnie czujesz tylko czemu milczysz?



 Przed Tobą wyznaję swoje żale i smutki,
Ty wiesz że wnętrze potrafi uwierać jak ciasny but, wyznaję Ci wszystko
nawet te myśli nieprzemyślane,
bo jesteś mi bliska
tylko czmu milczysz?

Uratuj mnie, bo ciężko mi ze mną, 
nie pozwól by gorycz wypełniała me wnętrze
dlaczego milczysz?


a może Twoje milczenie to wyrozumiałość i zrozumienie
 chcesz mi przekazać że siła jest we mnie, wiesz coś na wzór akupresury, samouzdrowienie, 
tylko gdzie na ciele jest ten punkt który należy ucisnąć?

8.05.2011

Wisteria....



Wisteria znana też pod nazwą Glicynia przepiękne pnącze dorastajace nawet do 40 m
kwitnie na przełomie kwiecień/maj a potem drugi raz w pełni lata ale już zdecydowanie ubożej



Nie pamiętam już gdzie się po raz pierwszy na nią natknełam ,ale wiem że bardzo przpadły mi do gustu jej długaśnie kwiatostany, które od razu skojarzyły mi się z kiśćmi winogrona, kwitnie bardzo obficie pokazując swoje piękno w całej krasie, w zależności od tego jak jest przycinana, można odnieść wrażenie że jest to jeden piękny wielgaśny kwiat, co doskonale można zobaczyć TUTAJ



najpierw pojawiają się kwiaty, a stopniowo po ich przekwitnięciu nieśmialo pojawiają się liście, które doskonale zakrywają powierzchnię, liście bardzo dlugo sie utrzymuja, prawie do pierwszych przymrozków, ja ją kupiłam bo chciałam zakryć żółtą ścianę garażu sąsiada ;)



Moja wisteria nie prezentuje się tak wyśmienicie jak ta tu na zdjęciu, ale jest też zdecydowanie młodsza, rozmawiałam z właścicielką tego domu, która mówiła że od czasu kiedy posadził ją jej syn, mineło 10 lat zanim zakwitła po raz pierwszy, moja natomiast zakwitła zaraz w nastepnym roku i rośnie jak szalona, ale tak to z roślinami jest jeśli gdzieś się dobrze czują to nie wiele im potrzeba żeby pięknie rosły

     foto internet                                             

Ale nie wiem czemu nie może wyprodukować nasion, choc mam już ją dobrych parę lat to jeszcze ani razu  nie wisiały na niej takie " fasolki " .W necie napotykam się często na sprzedaż nasion wisterii i muszę się przyznać że chyba miałabym obawy co do ich kupienia, tym bardziej że cena nasion jest stosunkowo wysoka a ryzyko że hodowła się powiedzie jest zbyt małą, takie rośliny kupowane w centrach ogrodniczych na ogół są uszlachetniane, tzn że sama roślina doszczepiana jest to innej rośliny tylko po to żeby szybciej rosła.Bardzo ciekawym okazem jest wisteria występująca w postaci bonsai można zobaczć TUTAJ   .Bardzo lubię drzewka bonsai, pięknie wyglądają bonsai klonowe, ale jeszcze nigdy nie spotkałam się z ich sprzedażą, ale prawdopodobnie i tak bym nie kupiła ze względu na cenę :) :) :)

                                               

29.04.2011

Miłość.....







......i to byłoby na tyle w tej kwesti....
;);););)

23.04.2011

Nadzieja....


......a kiedy się straci wiarę, nastepuje nieufnośc, rozczarowanie, ból, rezygnacja, pustka którą trudno wypłnić, w zależnośći od tego czego się spodziewamy w życiu bądz sytuacji, lub też jak bardzo sami siebie oszukujemy, porażka będzie mniej lub bardziej bolesna, przytoczę tu parę słow URDENA z komentarza pod postem Wiara
"Myślę że często mylimy wiarę z zaufaniem i z przekonaniem......."
Wiara jest ślepa - wierzysz albo nie "..... przekonanie na czymś się opiera - te przesłanki sa słuszna albo nie, ale są.".... Zaufanie to z kolei coś co mamy na podstawie obserwacji i analizy....." Ja uważam, że żyje się po to by się doskonalić (w bardzo szerokim i wcale nieegoistycznym rozumieniu).

Większość z Was jest zdania że trzeba w coś wierzyć, to tak jabky ktoś z góry nam narzucił taką zasadę bo bez niej nie jesteśmy w stanie fukcjonować, to tak jakby wiara była największą wartością człowieka i tu niestety jestem innego zdania ( mam prawo...)  :) :) :)
i chociaż często żartobliwie mówimy... że nie dość żę nadzieja jest matką głupich to jeszcze umiera ostatnia...to jednak jest mi ona bliższa. To przecież ona podnosi nas po upadku po raz pierwszy, piąty i setny raz
wiarę można stracić, kiedy straci się nadzieję nie ma już nic......punkt odniesienia w życiu to własnie jest nadzieja to ona daje nam na nowo siły by się podnieść, już nie z wiarą, bo ona została naruszona.

 To ona zaczyna w nas kiełkować kiedy się wypalimy, ten promyk nadzieji zmusza nas do ponownego działania albo po prostu do pogodzenia się z sytuacją.Ludzi których zawiodła wiara i stracili nadzeję umierają, dusza bez nadzieji jest okaleczona.Doskonalenie siebie wzmacnia nas samych, nadzieja to napęd, tylko wartościowanie swojego wnętrza i nadzieja że temu podołamy będzie nas mobilizować.

ps. bardzo cenię sobie Wasze komentarze choć czasami są tak różne od moich myśli
 dziękuję :):):), zycze Wam spokojnych i pogodnych Swiąt :) :)