13.12.2009

Duch herbaty......



Kiedyś jak powstawały nieśmiało pierwsze herbaciarnie, tak bardzo lubiłam do nich chodzić ( nadal lubię ), ten delikatny styl, atmosfera którą tworzyła herbata luzem, łącznie z wszystkimi akcesoriami niezbędnymi do parzenia herbaty, budziły we mnie uczucie jakieś dziwnej niepowtarzalności, był to jakiś rodzaj piękna, czymś co jest pokarmem dla mojej duszy, tak bardzo ulotne jak tchnienie które nie może nas nasycić.
Chodziłam żeby podziwiać, bo cena 10dkg zwalała wtedy z nóg ;) , nadal nie są zbyt tanie ale oglónie relacje cenowe jakoś się zatarły


I w porywach tego zachwytu, kupiłam sobie imbryk chinski, mały w ilości na 4 filiżanki, miał być on tylko dla mnie, miał być nostalgią w której mogłabym zatopić swoje dole i niedole, chciałam stworzyć sobie odrobinę czasu, malutką chwilkę, gdzie mogłam poukładać swoje myśli.
Kształt jego i napisy po chinsku budziły we mnie jakiś dziwny wewnetrzny spokój, tak jakby był ukryty w nim "chinski duch" herbaty który chce mnie  
" uleczyć "
(cały czas intrygują mnie te chinskie napisy i zastanawiam się nad ich znaczeniem)
I właściwie szszęście osiągnełoby zenitu ;) gdyby  nie to ALE.
Nie kupiłam do niego podgrzewacza który mógłby uwolnić tego "ducha" ;)


I nie wiem dlaczego, czy dlatego że nie było do tego kompletu, czy dlatego że cały komplet był za drogi.
przez parę lat szukałam  czegoś odpowiedniego, czegoś co pozwoliłby zespolić te dwie części i zawsze było coś nie tak, to co widziałam było na ogół zbyt nowoczesne.


Aż którejś pięknej niedzieli, na giełdzie staroci zobaczłam TO
Nie wiem czy jest to stare, czy tylko na staro zrobione, napewno żeliwne, a jak się po kupiemiu i bliższemu przyjrzeniu okazało, nawet zdekompletowane, bo część w której jest świeczka, to zwykła puszka po paście do butów albo po jakimś pasztecie hahahah z lekka przyczerniona


Teraz po latach już nieodczuwam takiej magii picia herbaty, jakoś mi to spowszedniało
 nie potrzebuję też herbacianego "ducha uzdrwoiciela" :) a cały komplet stoi schowany gdzieś w szafce z nadzieją że mi się znowu o nim przpomni :) lecz imbryk jest nadal tylko mój bo nie mam córki która "podkradałaby" mi moje rzeczy hahaha
i chyba zrobię sobie ponownie tę przyjemność na świeta, położę się na kanapie i będę patrzeć jak " wychodzi z niego duch" :)



dziekuję wszystkim osobom które namawiają mnie do dalszego prowadzenia bloga,
mam nadzieję że jednak w nowym roku, coś od czasu do czasu uda mi się na nim naskrobać :)







47 komentarzy:

barbaratoja pisze...

Przy dobrej herbacie, już świątecznej przeczytałam z przyjemnością ostatnie zdanie;-)

Anonymous pisze...

a losowanie? :D:)

Anonymous pisze...

Doskonale rozumiem to co napisalas - ze korzystanie z jakiejs staroci o specjalnym charakterze przenosi Cie w inny swiat i daje ukojenie ducha. Ja miewam podobne stany. I wtedy , gdy jestem sama w domu, korzystam z tej rzeczy. Atmosfera w ktora sie przeniose jest dla mnie jakims balsamem, ulagodzi to co mnie gnebi chocby na jakis czas. Twoj czajniczek jest nadzwyczajny a to ze udalo Ci sie znalezc taki nietypowy podgrzewacz nalezy uwazac za specjalny dar losu - jakby byl przeznaczonu dla kogos kto go doceni. Cudowne zdjecia, nawet i one daja juz ta atmosfere o ktorej piszesz. Lubie Twoj swiat i moja dusza dobrze by sie w nim czula. Pozdrawiam serdecznie - Margo4

Elle pisze...

Piękny imbryczek i cudny podgrzewacz :) Picie herbaty z takim rytuałem to prawdziwa przyjemność :)
Serdecznie pozdrawiam i również mam nadzieję, że jednak znajdziesz trochę czasu na bloga :)

MajaK pisze...

..kocham herbatę i herbaciane nastroje.....:)...ale.....no właśnie.....ale musi to być herbata CZARNA...bez sztucznego nasycania zapachami i smakami...ma smakować i pachnieć HERBATĄ......dlatego nie lubię herbacianych sklepów...bo one pachną wszystkim tylko nie herbatą...:)....pozdrawiam i cieszę się,że jednak będziesz ....:)...

mabuobrazy pisze...

tak, tak namawiam do 'wyzwolenia ducha' :-)

raeszka pisze...

jaki "magiczny" jest dzisiejszy post. We mnie nie ma chyba nic z takiej magi, bo ja nie lubię herbat, w których mi coś pływa hihi

MariaPar pisze...

Imbryk z duszą, podgrzewacz też przykuwa uwagę. Pisz choćby rzadziej, ale pisz. Pozdrawiam serdecznie.

Ezieta pisze...

Ja uwielbiam rytualy.I tez lubie herbate..Piekny masz ten imbryk, nie zapominaj o nim...i o blogu tez.

Dorota pisze...

Mam nadzieję, że jednak nie zrezygnujesz z prowadzenia bloga. Bardzo lubię czytać Twoje wpisy!
Pozdrawiam cieplutko!

anya.es pisze...

Miło było poczytać co piszesz..:)
i popatrzeć też , jak zwykle... :)
"Dobrej herbatki" życzę ... hmmm sobie też !:)

violcio11 pisze...

Pieknie napisalas... Podgrzewac jest bardzo atrakcyjny. Pozdrawiam

@nne pisze...

Real treasures. I wish you a warm and sweet sunday evening. @nne

KASANDRA pisze...

A u mnie losowanie się odbyło i mikołaj wylosował serducha dla Ciebie ... czekam na adresik na maila : kasandra76@wp.pl i doczekać się nie mogę ...

aagaa pisze...

Podgrzewacz bardzo oryginalny!
A ja właśnie popijam dzisiaj zakupioną fajną herbatkę!

Pozdrawiam

kass pisze...

Zapomniałam napisać że bardzo mi się podoba i imbryk i podgrzewacz!

kass pisze...

Przypomniałaś mi... pierwsza herbaciarnia we Wrocławiu była w Rynku, dawno temu chodziliśmy tam na herbatę po rosyjsku z żurawiną (teraz taka, a może lepszą zaparzam w domu) albo po sułtańsku z bakaliami...fajne to było...to był trochę szpanerski lokal, ale bardzo go lubiliśmy.
Życzę Ci żebyś uwalniała tego ducha jak najczęściej, to pomaga rozpędzić chmury nad nami:)))
Pozdrawiam.

K-aha pisze...

:)

KonKata pisze...

HURRRA!!!!!

Kasia pisze...

W tym roku też mnie dopadł taki herbaciany czar. Szukam takiego imbryka ale ceny powalają. Są poza moim zasięgiem. Herbata z takiego czajniczka jest duzo lepsza niz parzona w szklance. Tak więc zazdroszczę tego kompleciku.

bestyjeczka pisze...

Bardzo ładny komplet stworzyłaś. Aż mi smaka na herbatę zrobiłaś swoim wpisem...

Kamila pisze...

Pod petycją również się podpisuję , mam nadzieję ,że nie zrezygnujesz całowicie z blogowania.

Piękne zdjęcia . Pozdrawiam

Milena pisze...

:)))) - to wyraz mojej radości, że jednak nie przestaniesz pisać. Pozdrawiam serdecznie.

Nettika pisze...

Herbata z całym tym pieknym ceremoniałem jej parzenia zbliża ludzi i emanuje czymś niezwykłym ...bardzo lubię herbaciarnie , wnętrza z niepowtarzalną atmosferą i żałuję , że jest ich tak niewiele .. Pozdrawiam gorąco

Małgośka pisze...

Piękny komplecik ,lubię ten 'odświętny'herbaciany rytuał ,na co dzień 'expresówka' niestety...
Pozdrawiam:)

alizee pisze...

Ja też lubiłam chodzić do herbaciarni. Uwielbiam herbatę i jej zapach.
Ale podgrzewacz nawet z puszką po paście do butów jest cudny!!!!
Warto było czekać ileś lat :)
Serdecznie pozdrawiam

Pchełka pisze...

Zapraszam na Wyspę po odbiór wyróżnienia..

Dorota pisze...

Cały komplet do parzenia herbatki cuudny, też chce taki mieć :) zdjęcia jak zwykle magiczne, pisz może nie tak czesto ale pisz daj znac o sobie, ze jesteś...
pozdrawiam cieplutko

kaan pisze...

Ten podgrzewacz jest czaderski. Pasuje do imbryka, ale sam w sobie to małe dziełko. Masz rację nie ważne czy coś jest stare czy na staro zrobione. Nie jestem znawcą staroci i niestety nie doceniam lat istnienia jakiegoś przedmiotu. Ale lubię rzeczy niebanalne, nietuzinkowe. Herbatę lubię bardzo. Ale niestety nie zawsze mam czas zaparzyć ją prawidłowo, a to przecież ważne.

ALEXA pisze...

Jak zwykle bardzo inspirujący i ciekawy post. Nie wspomnę już o przepięknych zdjęciach, bo to jest jakby...oczywiste :)
Nie rezygnuj z bloga. Zawsze znajdzie się choćby jedna chwilka w miesiącu na kilka słów...
Będziemy czekać :)
Ściskam mocno :)

foto-gra-fka pisze...

Mam nadzieję, że nadal będziesz prowadzić bloga. Niech duch herbaty bedzie z Tobą:)

Magda pisze...

Duch herbaty! To piękne... Zielony skośnooki duch pijący chińską zieloną herbatę w mroźny grudniowy wieczór :)
Super!

Ania pisze...

Ja dziękuję, że zaglądasz do mnie, zachwycam się tym żeliwem i zasiadam już z Tobą do tego rytuału.. serdeczne pozdrowienia ślę.. a ten domek ptasi to lampion niezwykły.. ma chyba ze 100 lat:) Mam już do niego wieszaczek.. taki na jakim w almi d. wiesza się zegary..z długim "wysięgnikiem". Na razie stoi na komodzie w towarzystwie dwóch Gwiazd :) i 100 lampek.

...ania z jezior.. pisze...

Uwielbiam takie imbryczki.. wszelkie imbryczki :)
Życzę tego co pozwala zapomnieć o wszelkich niedolach.. dobrej herbaty i aromatu pięknie unoszącego się w powietrzu.. światełek rozświetlających serce!
Zapraszam też po maleńką niespodziankę przedświąteczną!!

MROFKA pisze...

Z kolonialnego uwielbiam czerwoną z grejpfrutem, zieloną z truskawkami w śmietanie i czarny grzaniec (chyba nie pomieszałam nazw). Dzięki Tobie picie herbaty nabrało dla mnie zupełnie innego znaczenia, czytając Twojego posta czułam aromat unoszący się w powietrzu, klimat oczekiwania na gotowy napój i chęć delektowania się nim jak najdłużej . Twoje zdjęcia dodają uroku temu co napisałaś, bo każdy z naszych zmysłów lubi być zaspakajany.

Małgosiaart pisze...

Jak zwykle piękne zdjęcia z klimatem:)Pozdrawiam ciepło

PATI pisze...

Jak tu U CIEBIE CIEPLO I PRZYTULNIE
MMMM...niewiem jak trafilas do mnie ale bardzo Ci dziekuje za pozostawiony komentarz bo dzieki temu trafilam do CIEBIE.Temat herbat jest dla mnie rarytasem bo jestem herbaciara.Uwielbiam herbaciarnie i te zapachy.Zawsze staram sie miec w domu chocby 10dkg magicznego naparu z ktorego uwalniam duchy na caly dom.Swietnie tu u ciebie .pozdrawiam.

jaga pisze...

Uwielbiam herbatę, z wielką przyjemnością zaglądam do herbaciarni,a najczęściej do Kazimierza.
Przed chwilą skończyłam pic herbatkę, która dała mi dużo energii do pieczenia ciasteczek.
Proszę nie zamykaj bloga ,chociaż nie zawsze pisze ale zawsze czytam Twoje posty.
pozdrawiam świątecznie

Ita pisze...

Podgrzewacz jest urodziwy ,lubię żeliwne przedmioty. I lubię cały rytuał parzenia herbaty , piękna filiżanka ,dobra herbata ...niby nic wielkiego a potrafi dobrze człowieka nastroić .
Cieszę się ,że jednak nie rezygnujesz z blogowania.
Pozdrawiam cieplutko.

Kroniki egipskie pisze...

A ja chciałam życzyć, spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia, i aby Nowy Rok oprócz nowych radości i szans przyniósł także nowe smaki, zachwyty (także nad herbatą ;) i nowe piękne przedmioty (ale o tym to powinien pomyśleć Święty Mikolaj ;))
Ania

Małgosiaart pisze...

Życzę pełnych miłości, ciepła i spokoju ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA:)

aagaa pisze...

Bardzo dziękuję Ci za życzenia!Tobie również życzę spokojnych i radosnych Świąt!
Pozdrawiam

Piuma (Asia) pisze...

Zdrowych, pogodnych Świąt Bożego Narodzenia :)

Elisse pisze...

Zdrowych, radosnych i magicznych świąt

Bobe Majse pisze...

Piękny ten zestaw. Nie zarzucaj, proszę picia herbaty, ani prowadzenia bloga. Ciepło pozdrawiam, Ola - Bobe Majse

Morgana pisze...

Witaj.
Bardzo Cię przepraszam,ale niechcący skasowałam dzisiejsze wszystkie komentarze.Wybacz.

Szlaki i bezdroża pisze...

Czasami warto iść na taka giełdę. :)

Pozdr. :)