12.09.2013

Sztuka pakowania....



....czyli jak to jest w balonie
przedostatni weekend poświęciłam trochę kulturze, niepowiem żebym ostatnymi czasy spedzała na tym wolne chwile, ba, może nawet niewypada się do tego przyznawać, no nieważne ...
veni, vidi, vici
i jestem pod wrazeniem

zdjęcie skopiowałam ze zdjecia na wystawie

wybralam sie na wystawę christo & jeanne- claude znany z zapakowywania obiektów.
Tym razem obiekt gazometru w Oberhausen  zapakowany nie od zewnątrz lecz od wewnątrz. Gazometr wynosi 117,5 m


 Na tej wystawie byłam dwa razy , nie ze wzgledu zauroczenia tylko z własnej glupoty, wzięłam aparat bez statywu i dodatkowej baterii ( zapomniałam) choć przeczuwałam że bateria napewno  mi padnie a statywu nie chciało mi się po prostu ze sobą dzwigać.


jak sie szybko okazało, korzystanie ze statywu na tego rodzaju wystawach jest zabronione, no ale polak potrafi, bo co mi tam ktoś bedzie zabranial ;)
gra światla na tej wystawie aż się prosiła o robienie zdjęc, ponieważ dysponuje tylko lustrzanką i robienie zdjęć wymaga dłuższego naświetlania co jest niemożliwe bez statywu


no ale to nie jedyny kłopot :) moj obiektyw szerokokątny okazał się nie wystarczająco szerokokątny;)
no i od czasu do czasu dawałam się przyłapać jak fotografuję na statywie, więc nie wszędzie mogłam się tak ustawić żeby uchwycić to co najciekawsze.


 tak więc za pierwszym razem podziwiałam wystawę a za drugim oświetlenie


no ale może parę slów o samej wystawie, tak właśnie wygląda opakowanie wewątrz gazometru długość tego balonu wynosi 94 m



do wiązania tego balonu zużyto 4.500 m.liny o takiej własnie grubości


jadąc windą można było doskonale zaobserwować wysokość, wiązania , krój, szew, prezyzję z jaką  został uszyty


widok z samej góry


długość balonu/opakowania 94m, 
20,350 m.kw tkaniny o wadze 5,3 tony


 tutaj juz wewnątrz balonu który ma 177.000 metrów szesciennych i 50 m objętości


 niesamowite uczucie siedzieć w takim balonie, złudzenie optyczne i gra światła powoduje że zupełnie nie czuje się takiej wysokości, można wręcz powiedzieć że 94 m to wcale nie tak duzo :), odczucia... to harmonia i spokój, ale jednoczesnie uczucie zamkniecia, ograniczenia pomimo duzej przestrzeni, klaustrofobia? raczej nie, ale prawde mowiac nie wiem jak sie czuje klaustrofobik
warto było być tam dwa razy
:) :) :)










21 komentarzy:

anabell pisze...

Bardzo ciekawe i z całą pewnością wielce droga ta twórczość. Mój przerośnięty praktycyzm aż się cały trzęsie - czy ma sens robić coś, co nikomu tak naprawdę nie jest potrzebne i po kilku tygodniach będzie wyrzucone- te kilometry materiału, sznurka, liny, itp.rzeczy potrzebnych do zrobienia tego opakowania. Nie wykluczam, że nie znam się na sztuce, ale przynajmniej ja nie doznaję przy tego rodzaju projektach żadnych wzruszeń.Mimo wszystko wole popatrzeć na malarstwo lub rzeżbę.
Miłego, ;)
P.S.
Ale zdjęcia, pomimo wprowadzonych ograniczeń, zrobiłaś ciekawe.

The Dark Passenger pisze...

Spakować to mały pikuś, teraz niech to spróbuje wysłać Pocztą Polską :)

3xl pisze...

...ciekawią mnie koszty takiej zabawy...

kaprysia pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
kaprysia pisze...

Fantastycznie ciekawa wystawa, no i zdjęcia świetne. A swoją drogą, pewnie się ciągle Niemcy nie mogą nadziwić, że skoro powiedziane,że nie można, to są tacy, co to robią;))) Oni nas nigdy nie pojmą:)

Serpentyna pisze...

Wyszlo ze nawet pakowanie potrafi byc inzynieryjnym projektem a takza sztuka.
Wcale mi nie przeszkadza niepraktycznosc projektu - czyz zawsze musimy robic to co przynosi jakas korzysc?
Faktycznie precyzja, starannosc w opakowaniu obiektow jest niesamowita I zasluguje na podziw.
Buziaki, droga LO.

lewym okiem pisze...

ANABELL
no wlasnie sztuka jest rozna, mysle ze niekoniecznie zawsze sie w sztuce trzeba kierowac praktycyzmem, bo czy sztuka jest praktyczna?mysle ze w sztuce jest pokazanie ze mozna zrobix rzeczy ktore wydaja nam sie niemozliwe do wykonania, no a jesli juz przy tym mozna zarobic pieniadze :) :) :)no napewno sam ich na ten projekt niewykladal, sprzedal tylko swoj pomysl :)

THE DARK....
hahahhahaha dobre

3XL....
mnie tam koszty tej zabawy nie interesuja tak bardzo jak dochod z niej ;)

KAPRYSIA
masz racje niemcy to narod praktyczny a tym samym bardzo malo kreatywny, ciagle beda sie dziwic :)

SERPENTYNA
tez tak mysle,sztuka nie moze byc praktyczna sztuka musi budzic uczucia, nie wazne jakie one by byly, mnie sztuka raczej zadko niegatywnie szokuje :)

ikroopka pisze...

Niesamowite jest tu wszystko, wystawa i zdjęcia, jestem pod wrażeniem!
ale dlaczego nie wolno robić zdjęć ze statywu?

Loyal Pat pisze...

Wpadłam tu , zatrzymałam się zamyśliłam i...
i wpadnę jeszcze:):

lewym okiem pisze...

IKROOPKA
pewnie z takiego samego powodu jak zakaz fotografowania w muzeach, na statywie aparat moze kazdy szczegol dobrze naswietlic czego nie da sie od reki, ze wzgledu na zbyt duza ciemnosc wew. tak mi sie wydaje, jakimis tam prawami sie kieruja

LOYAL PAT
wpadaj bedzie mi milo

Anna Kowalska pisze...

Fajna wystawa, ten balon robi wrazenie!
Ale pod wrazeniem to ja zawsze jestem Twoich swietnych zdjec, a teraz juz wiem, ze robisz je tak jak powinno sie robic ze statywu. Mnie sie nie chce swojego targac wiec zdjecia sa jakie sa!

Dorota pisze...

Preczytalam z zapartym tchem, obejrzalam zdjecia chyba trzykrotkie i jestem pod wrazeniem! z checia bym sie wybrala na taka wystawe!
Zdjecia super ciekawie wyszly, w szczególnosci jedno mi sie podoba,

pozdrawiam serdecznie

Jo pisze...

świetne ! ! !, szkoda, że idąc dalej nie puścili balonu w powietrze ;)

urden pisze...

Ze statywem czy bez, zdjęcia wyszły bardzo dobre.

iw-nowa pisze...

Rzeczywiście bardzo ciekawe wrażenia estetyczne :)
A ogrom pracy niesamowity i przy balonie i przy pakowaniu tego budynku!

urden pisze...

No proszę, znam ludzi którzy maja problem z zapakowaniem walizki...

vojtek pisze...

Hej.
Fotki super!
Ale swoją drogą to trzeba mieć niesamowitą fantazję, żeby robić takie projekty! Nie widziałem czegoś takiego ani nie wiedziałem, ze istnieje. czyli WIEM, ŻE NIC NIE WIEM i tego się trzymam:)
U nas zimno w Warszawie. +5 stopni. Ale słonko jest.
Serdecznie pozdrawiam Ciebie i Twoją lustrzankę.
Vojtek bez lustrzanki

Grzegorz pisze...

Bardzo ciekawe zdjęcia, z przyjemnością obejrzałem. Nie tylko dlatego, że jest to swoisty rodzaj egzotyki w sztuce, ale także dlatego, że mnie akurat tam z aparatem nie było - zazdroszczę :)
To co mogłaś pokazać, pokazałaś z najlepszej strony. Domyślam się, że czujesz niedosyt z powodu ograniczeń? Niepotrzebnie! Zdjęcia mi się podobają :) Pozdrawiam serdecznie!

lewym okiem pisze...

ANIA KOWALSKA
dziekuej ci aniu serdecznie za mile slowa i wzajemnie :) :)

DOROTA
:) :) :) dziekuje

JO
wiesz mysle ze to nie chodzilo tyle o sam balon, do to ja te nazwe tak sobie umyslilam tylko o zapoakowanie jak sie czlowiek czuje w czyms zapakowanym :)

URDEN
dzieki serdeczne

IW-NOWA
Na szczescie artysta nie musial tego sam robic ;)

VOJTEK
no mysle ze malo kto wszystko wie choc niektorym pewnie tak sie wydaje, swiat jest zbyt bogaty i nie jestesmy w stanie ogarnac jej calej wiedzy, ale na szczescie mamy dosieg do niej :) masz zupelna racje jesli chodzi o fantazje :).ta moja lustrzanka doprowadza mnie czasami do szalu przymiezam sie do kupna jakiejs malej cyfrowki ktora robi dobre makro bo mi potrzeba do zdjec w dokumentacji :)

GRZEGORZ
dziekuje :)nawet nie wiesz jak bardzo odgadles to co czulam :) :)



vojtek pisze...

Możesz wracać. Ale nie powiem Ci do czego wrócisz. Nie są wesołe prognozy. To tak w skrócie. Dzięki, że wpadłaś. Jeszcze tylko 8 godzin pracy i mam urlop!!!! Miał być Adriatyk a będzie Bałtyk :)
No i dobrze.
Pozdrawiam zaś z Mazowsza zimnego. Teraz jest +4 stopnie Celsjusza w Warszawie.

Zawsze mnie ciekawi to czego nie widziałem. I u Ciebie to zobaczyłem. Dziękuję.

vojtek pisze...

Dziękuję za wizytę u mnie. Wczoraj był przymrozek w rejonie pracy. Na jednym autku już lód był.
Trzymaj się Jadziu!
Ja też muszę się trzymać. Łaski tu nie robię. Idę z powrotem do łózka.
Hej w sobotę :)