13.07.2012

Ora et Labora czyli....



......Być albo nie być
postanowiłam jeszcze być, tzn wróciłam jednak do blogowania a już byłam na krawędzi jego zamknięcia


co prawda z Orą gorzej, jednak Labora nie może mi przeszkodzć w tym co lubię i za czym jak sobie z czasem uświadomiłam, tęsknię


Tak tęsknię za blogowaniem, tęsknię za kontaktem z Wami, chetnie pisalabym do was czesciej, tęsknię za "bawieniem" się aparatem fotograficznym któremu ostatnio tak bardzo mało poświęcam czasu


Wystarczająco długo jestem w świecie blogowym żeby nie wiedzieć jak on działa, blog żyje wtedy jeśli jest prowadzony systematycznie a ilość komentarzy polega na tym że ja ci coś napiszę i będę cię odwiedzać jeśli się tym samym odwzajemnisz


Ja niestey nie mogę się systematycznie odwzajemniać, po prostu nie daję rady, to czym się zajmuję tak bardzo pochłania mi każdą wolną chwilę że nie zostaje mi już wiele czasu na przyjemności których naprawdę mam tak wiele


Dlatego nie będę tu przepraszać za brak moich wpisów na blogach których często odwiedzałam i nagle się urwało, tym samym nie oczekuję tego samego i jesli liczba komentarzy już i tak wiecej jak o połowę się u mnie zmniejszła od początku mojego blogowania ,mówi się trudno, bloguje się dalej :).
zmiany zawsze jakies sa, duzo osob pododzilo, czesc sie "zablokowala" i nie mam dostepu wejscia


chociaz wielka frajde mi sprawialo czytanie waszych komentarzy, musze sie pomalu przyzywyczajac do ..... no wlasnie do czego? :). Kto chce nich czyta kto nie chce niech nie czyta i tylko oglada, byc moze kiedys przeniose sie na jakos strone fotograficzna i tam bede wstawiac swoje zdjecia a byc moze w koncu zbiore sie w sobie i wydam pare albumow fotograficznych ot tak dla znajomych, teraz to takie proste
Być może umrze on kiedyś śmiercią naturalną bo przecież nic nie trwa wiecznie


Dla tych którym zdjecia wydają się znajome, przypominam że miałam je już w zeszłym roku na swoim starym blogu ale wtedy mi się sypnął :(, nie często się zdarza żeby rosa była tak intensywna jeszcze o tej porze dnia kiedy ja wstaję, w zeszłym roku raz miało to miejsce i w tym roku jak na razie też tylko raz



22 komentarze:

madziula pisze...

jak to dobrze że jesteś w naszym wspólnym świecie i pokazujesz takie piękności. A przy okazji dzisiejsze Twoje zdjęcia natchnęły mnie i mam pytanie - czy mogłabym wykorzystać jedno z nich na tło mojego bloga (bo przymierzam się do zmiany?? Jeśli tak to poproszę na maila przedostatnie zdjęcie i drugie :) oczywiście zaznaczę na bocznej szpalcie kto jest autorem :) Ja uwielbiam pasjami Twoje zdjęcia :)

Stardust pisze...

Tak wyglada na to, ze blogowanie to ciezki kawalek chleba:))) Ale za to ile daje przyjemnosci to tez wiemy:)

Anonimowy pisze...

Blogowanie odczuwam podobnie. To takie relacje kochac - nie kochac, czasem meczace, irytujace a bez nich byloby jeszcze gorzej. Ciesze sie z Twej decyzji bo zawsze poruszasz ciekawe tematy a zdjecia to ich wielki bonus - Serpentyna

vojtek pisze...

Hej!
Ja też kilka razy chciałem zaprzestać blogowania. To jest odruch normalny. Ale przeszło przemęczenie i zawsze coś się napisze:)
Fotki super. Ja bardzo lubię elementy wody, krople, deszcz, kurtyna wodna. No i kolor jest ekologiczny i wzrok odpoczywa.
Wczoraj się spotkałem z kolega z bloga z Głogowa. Bo był w Warszawie i zaproponował. I już jest temat.
A odpisuj kiedy masz czas i ochotę.
Pozdrawiam serdecznie
Vojtek

anabell pisze...

Jakby na to nie spojrzeć różnie bywa w realu, co rzutuje na nasz udział w życiu wirtualnym.Czasem się śmieję, że blogowanie lepsze od życia realnego, bo w każdej chwili można przestać blogować całkiem lub chwilowo, bez trudu można zmienić tematykę itp. ułatwienia. W realu są mniejsze możliwości- trudno samemu wyłączyć życie a powrotu też , póki co, nie ma.Nie martw się, w realu wszystko z czasem się układa lepiej, wszystko mija, więc brak czasu też minie.Ci co polubili Twego bloga zaczekają na ten moment.
A zdjęcia pamiętam, są niezwykłe.
Miłego, ;)

Lewym.OK pisze...

MADZIULA
juz polecialy :)

STARDUST
swieta prawda :)

VoJTEK
ja mysle ze to chyba kazdy kto bloguje przechodzi ten sam krysys po raz pierwszy, setny, itd ;)fajnie jesli mozna poznac ludzi z bloga, moze w przyszlym roku na cos takiego sie skusze tylko bedzie to mozliwe jesli odwaze sie przejechac tyle kilometrow samoch.

ANABELL
oby tak bylo :)

Di pisze...

nie wiem o co ci tak naprawdę, chodzi ? ciągle masz jakieś problemy i zajawki :D
moim problemem jest rozdzielczość twojego bloga , ponieważ tylko 3/4 obrazu mam na moim monitorze :D
zdjęcia twoje ? naprawdę super , moje ulubione motywy :)

La vie est belle i ja tez pisze...

Coz,jestes jedna z pierwszych osob, do ktorej trafilam ...przez przypadek rok temu i troche, a wiadomo przypadkow w zyciu nie ma /moja filozofia zyciowa/.Mam tak slaby internet od prawie dwoch miesiecy,ze musze wstac w srodku nocy, aby cos opublikowac, przeczytac, a o wyslaniu komentarz - to musze miec szczescie po prostu, jak dzisiaj... Nie moge podziwiac Twoich zdjec, bo sie nie otworzyly, ale tak czy tak: podziwiam, bo pieknie to robisz i wiem bez ogladania, ze sa przepyszne!!! Tak to w zyciu bywa, ze cos za cos, ale w swiecie blogowym sa i takie osoby, ktore pisza komentarze choc ja nie pisze i nie zagladam... i to cieszy, bardzo!!! Czesto nie zagladamy, bo nie mozemy. Tlumacze, owszem..., ale milo kazdemu, gdy ktos zaglada na nasze strony, komentuje itp... Obejrze wszystkie Twoje zdjecia... przyjdzie taki czas, ze ten internet zadziala...hmm w Afryce jestem wiec czego mam sie spodziewac /smiech/no i wszystkiego miec nie mozna!!!
Poki co serdecznie Cie pozdrawiam i pisz, "produkuj" cudne zdjecia i ciesz moje i innych oko!

Serdecznosci
Judith
Pisalas, ze bedzie rosa...juz sobie wyobrazam, jak jest piekna!!! I jeszcze cos: internet zawodzi, ale osobiste kontakty, takie oko w oko zawsze beda u mnie na pierwszym miejscu, bo wiecej kosztuja i sa prawdziwsze...

jadwiga pisze...

zdjecia romantyczne, no coż blog żyje bo jesteśmy, a ze nie tak czesto jak było, trudno, życie leci zdecydowanie za szybko a po 60tce to jest juz super express, inie wiem czy śmiać się czy płakać
j

becia-b pisze...

Zdjęcia cudownie bajkowe uwielbiam tu zaglądać i podziwiać Twoje fotki.Cudownie, że się pojawiłaś i że nadal chcesz tu być.
Uściski - Bernadka

Anonimowy pisze...

Przepiękne zdjęcia!
Ninka.

Nettika pisze...

Zdjęcia przepiękne! I trudno mi sobie wyobrazić dalszą moją aktywność blogową bez ich oglądania... :))) Pozdrawiam gorąco

Marina Linhares pisze...

Excellent gallery of photos.
Sensitivity ... framework ... macros ... angles ... colors ... records ...
all in perfect harmony.

Thank you for your visit and comment.

Kamila pisze...

Zawsze wychodziłam z założenia ,że blogowanie powinno być dla mnie przyjemnością. Ostatnio jednak czuje ucisk , że nie bywam ,nie komentuję tyle ile powinnam...Spraw zawodowych mam pod dostatkiem i nie chcę ,żeby blog przerodził się w kolejny obowiązek , dlatego postanowiłam ,że dam mu żyć własnym życiem.

Dobrze ,że nie uciekłaś całkowicie bo lubię Twoje zdjęcia. A z tymi albumami to świetny pomysł , może kiedyś podchwycę ?

kuba pisze...

Twoje zdjęcia są fascynujące.KUBA

kuba pisze...

Wyjaśniam:Gdybym pisał o moich przyjaciołach "nudziarzach" nie byłoby to ciekawe-zapewniam i pozdrawiam gorąco.:-))))))))dla...nie znam Twojego imienia.KUBA

Dorota pisze...

Blogu - to dobrze, ze jestes i nie zrezygnowalas :) ja czasem tez mam takie fazy,ostatnio nie bylo mnie dosc dlugo z wiadomych wzgledów.
Niestety okazuje sie, ze blogowanie to ciezki kawalek chleba, trzeba na niego zapracowac! A ja mimo, iz zdjecia nowe czy stare, podziwiam non stop bo przepiekne!

sciskam
D.

Danka M. pisze...

Mam podobne odczucia jak Kamila ... blog miał być dla mnie przyjemnością ... :)
Właściwie to wszystkie moje blogi są oderwaniem się od niezbyt ciekawej rzeczywistości więc są przyjemnością. Wędrowanie po Waszych blogach, oglądanie zdjęć, czytanie też jest przyjemnością - to taka podróż ... :)
No cóż, ostatnio mało ,,podróżuję, w domu siedzę,, ... mam też jakąś blokadę na pisanie komentarzy (odkąd mi ktoś napisał ,,jak nie masz nic do powiedzenia to nie pisz,,:)). Każda z nas chyba inaczej do blogowania podchodzi ... jesteśmy dopóki nam to sprawia przyjemność. No i jeżeli nasze posty, zdjęcia innym sprawiają przyjemność tak jak Twoje to ... to nawet jak jest mało komentarzy nie zaprzestajmy tego co jest dobre.
Przepraszam za dużo mojego pogmatwanego pisania ....... dobrze, że jesteś!

wildrose pisze...

Ale piekne zdjecia! Jestem pod wrazeniem!!! Jesli nie chcesz/nie mozesz nie pisz (rozumiem bo i ja mam coraz mnie czasu) ale chociaz od czasu do czasu fotke jaka wstaw, bo robisz je bardzo dobrze!

kaprysia pisze...

Po primo - cudne zdjęcia tej trawy,
po secundo - każden ma załamania blogowania;))) A jak ktoś komentuje, bo jemu komentują, to ja takiego nie szanują. (nie gramatycznie, ale za to do rymu;))),
po tertio - bardzo mnie kusiło,żeby zakończyć projekt kapryśnik przy okazji noworocznego posta o znikającym kocie, bo ładnie mi się skomponowało na zakończenie, ale palec mi drgnął nad klawiszem i się jakoś z tego znikania wykręciłam, jak kot ogonem;)
Bo chyba tak naprawdę to piszemy przede wszystkim dla siebie, a jak się człowiek przy okazji wirtualnie zaprzyjaźnia, to wsiąka potem, tęskno mu i w ogóle zauważa,że pisać do kogoś jest całkiem przyjemniej, a jeszcze przyjemniej, jak ten ktoś pisze do człowieka, a jeszcze mu czasem czesankę przyśle, chociaż za cholerę nie może się tenże zmobilizować,żeby z niej coś udydłać nareszcie, ech:)
Tak, czy owak pozdrawiam Cię najserdeczniej i cieszę się,że czasem się pokazujesz, bo nudno by było bez Ciebie:))))
Uściskuję:)

LUNA pisze...

Ależ piękne są te zdjęcia a te krople wody jak zaczarowane.

Grzegorz pisze...

Do Twoich trosk związanych z blogiem nie będę się odnosił, bo o swoich mógłbym napisać powieść :) Chciałbym napisać parę słów o tych kilku zdjęciach z poranną rosą. Bardzo mi się podobają, widać, że masz duże poczucie estetyki o czym świadczy utrzymanie całości w konwencji zieleni. Miłe to wszystko dla oka, harmoniczne z ładnym rozmyciem tła, nietuzinkowe spojrzenie - fajne!