03.04.2011

Ludzie Anoły



Zdjęcia zrobiłam chyba rok temu z okazji  Dni Japoni, zaraz po tym jak koleżanka posłużyła się cytatem że ....prawdziwi przyjaciele są jak ciche anioły, które przychodzą do ciebie z pomocą wtedy kiedy się najmniej tego spodziewasz...

  utkwiły mi te słowa w tej części mózgu która jest odpowiedzialna za wrażliwość i chyba głębokość znaczenia słów, przyczniła się że zaczęłam się nad tym zastanawiać jak to jest z tą przyjaźnią. Tyle już blogów było pisanych na ten temat, każdy wypowiadał swoje zdanie czym dla niego jest lub jak widzimy przyjaźń.


 ale tak naprawdę to chyba takich aniołow mamy na codziń wielu, takich których być może wcale nie dostrzegamy, dlatego że zaślepieni własnymi oczekiwaniami skierowanymi pod adresem konkretnych sytuacji lub osób, uniemożliwia nam dostrzeżenia tego co jest w zasiegu ręki, oczekujemy rewanżu za dobre czyny które sami dajemy, dlatego tak często czujemy zawód z ich strony, niejednokrotnie zapominając że to tylko ludzie, majacy odmienne zdania i posiadający również swoje ułomności, chcemy wdzięczności lub conajmniej pochwały za to co robimy bo niepotrafimy zadowolić się głuchym uczynkiem.

Zawiedzeni uciekamy się do egoizmu i tak ostatnio bardzo modnym słowem ASERTYWNOŚĆ   zupełnie nie znając znaczenia tego słowa, przyjacielem wcale nie musi byc osoba blisko z nami związana z którą dzieli nas podobieństwo, jak niejednokrodnie nam się "wydaje" lub twierdzenie że... zawsze możemy na nią liczyć..., co w fazie końcowej wychodzi na to że liczyć to możemy tylko na siebie a czasami też nawet nie, każdy z nas w sobie ma takiego anioła, pozwolmy mmu się wydostać, uwolnijmy go w sobie, przycznmy się do tego żeby
UROSŁY MU SKRZYDŁA

ps. ostatnio poskarżyłam się na blogera publicznie i teraz wszystko wrócilo do normy ;) dziękuję Ci E-Aniele :), będę pomału wracać do Waszych blogów, bom bardzo stęskniona Waszego gadulstwa :)

29 komentarzy:

Anonymous pisze...

Wiem ze ludzie-anioly istnieja, spotkalam kilu osobiscie. I masz racje - najbardziej anielscy robia swoje po cichu, nie oczekujac nagrod czy pochwal - wystarczy im swiadomosc iz byli pomocni, iz zrobili roznice w czyims zyciu. Serdecznie Ci pozdrawiam, Aniele - Serpentyna.

jaga pisze...

Każdy Anioł jest od innych zadań.ja lubię Rafała który mówi"słuchaj,jak komuś służysz,to ręce niewidzialne pomogą ci nawet na najgorszych pustyniach"
Archaniołów nie widzimy ,a jednak są blisko nas i nam pomagają.

Di pisze...

a ten cytat znam - upadły anioł mi zaserwował swego czasu ,więc miejmy się na baczności :D

Iva pisze...

Często zapominamy, by poszukać anioła w innych - dla nas samych, zaś za często uważamy, że w nas samych anioł siedzi. Lecz co nam po nim, gdy nikt go nie odnajdzie dla siebie?
Pozdrawiam serdecznie:)

Rozyna pisze...

Z tymi cichymi aniołami to prawda, przychodzą do nas niespodziewanie i wcale nie są to te anioły, których uważaliśmy za swoich niezawodnych przyjaciół. Ile to razy przeżywaliśmy gorycz zawodu, ktoś nam obiecał, że zawsze nam pomoże, że na niego możemy liczyć. I co ? Pomoc przyszła, tylko nie z tej strony, z której jej wypatrywaliśmy. A jak już wszyscy o nas zapomną, to warto poprosić naszego własnego Anioła Stróża, który ma takie właśnie puszyste białe skrzydła jak na Twojej fotografii. On nam zawsze będzie ku pomocy, i we dnie i w nocy ...
Pozdrawiam. :)))

blogniedzielny pisze...

SERPENTYNA
ja tez spotykalam ich i nadal spotykam tylko wlasnie niedawno zdalam sobie z tego sprawe,kiedys w poszukiwaniu tzw prawdziwej przyjazni nie rozumialam ze tak naprawde to ona do niczego mi niepotrzebna,bo ona gdzes tak naprawde istnieje , w innych, tylko ja o tym nie wiedzialam

JAGA
pieknie to okreslilas :) :) :)

DI
wlasnie takim upadlym aniolem byl aniol w filmie CONSTANTINE z Keanu Seeves(matrix)wspanialy film jesli nie ogladalas to polecam,tam wlasnie aniol jest prostym przykladem na to ze anioly tez nie sa doskonale,co wcale nie znaczy ze powinnismy je w sobie wyzwalac ;)

IVA
ja wlasnie raczej nie szukalabym go w innych bo to jest wlasnie to co napisalam, ich nie mozna szukac bo one nie daja o sobie znac one sie po prostu pojawiaja,byc moze ze kazdy uwaza sie za "aniola"tylko czy ten wlasciwy aniol powie o sobie ze jest aniolem ??? aniol dla siebie ? jak najbardziej bo on zaspokoi nasze wlasne sumienie- zabrzmialo to jak kaznodziejstwo ;)

ROZYNA
Pieknie napisalas koncowke komentarza, a wiesz ze bardzo spodobala mi sie wlasnie taka forma Twojego widzenia, chociaz zupelnie tego tak niepostrzegalam :)

Beata pisze...

taki tekst refleksyjny, ze az nie wiem co napisać...wszystko będzie potwierdzeniem tego co wyżej:) boje sie, że ja jestem słabym aniołem (zastępczość sie nie liczy), takim codziennym aniołem...trzeba sie poprawić

beso_78 pisze...

fajnie, że już jesteś...
ja z tymi aniołami to mam prawdziwy problem, bom bardzo nieufna i zamknięta w pewnej "przestrzeni" osób które znam dobrze, ufam i wierzę...a wszystko dlatego, że kiedyś ktoś kogo uważałam za anioła okazał się "diabłem wcielonym":)
ja aniołem na pewno, niestety, nie jestem:(
za to ostatnio odkrywam od nowa mojego własnego Anioła Stróża, po przeczytaniu którejś z książek Szymona Hołowni (przeczytałam wszystkie i nie pamiętam teraz w której to było) tak mi jakoś do Niego tęskno (Anioła Stróża, nie Sz. Hołowni)...
pozdrawiam

KonKata pisze...

cieszę się,że jesteś!!!
brakowało tu cię

wildrose pisze...

O i spatal figla, chcialam komentarz tu wpisac a otworzylam poprzedni post o przerwie... i tam wpisalam to co mialam tutaj pisac!

no niewazne, chce powiedziec, ze ciesze sie, ze wrocilas :)

Iva pisze...

oczywiście, że ten właściwy nie powie, ale ludzie często ujawniają skłonność do 'niewidzenia' i dlatego warto otworzyć oczy i nie tylko patrzeć, ale przede wszystkim dostrzegać.

Grażyna ♥ pisze...

Ludzie Anioły - na pewno spotkałam ich wielu w życiu... nie przyglądałam się czy mają skrzydła czy nie, ale zaglądałam w ich serca. Często zastanawiało mnie dlaczego my przedtsawiamy Anioły ze skrzydłami; może one wcale ich nie mają! Zresztą każdy ma prawo wyobrażać je sobie na swój sposób - moje Anioły skrzydeł nie mają, ale za to serca złote na pewno!

MariaPar pisze...

Cieszę się, że wróciłaś do blogowania. Brakowało mi tych mądrych i refleksyjnych postów.
Również i my dbajmy o nasze anioły !

bean pisze...

Szczerze wierzę, że anioła nosimy w sobie, tylko nie zawsze pozwalamy mu się ujawnić ;) Dlaczego? Na to już nie potrafię odpowiedzieć...

PATI pisze...

Bliskie osoby którzy wydawali się bliskimi aniołami w pewnym momencie nimi nie byli i nigdy już nie będą.
CI po których bym sie nie spodziewała w pewnym momencie sie nimi stali i są po dzis dzien.

Mam wrazenie ze Anioł jest jeden ten który trzyma piecze ANIOŁ STRÓŻ.

Niech się wszyscy śmieja i kpiny urządzają ale wciąż czuje obecność dziadka.Stoję czasem nad grobem i pytam lub proszę wskaż drogę.

Aniołkiem jest dla mnie moje dziecko i jestem szzzesliwa ze go mam::))
Być może są tacy ludzie o duszy anioła i chciałabym sie tylko takimi otaczać::))
Pieknie piszesz.pozdr

kalimonia pisze...

ja też wierzę, ze mam Anioła.. i masz rację, ze to może być kazdy, ale trzeba umieć go dostrzec

joanna pisze...

Mam swojego Anioła Stróża :)
A ludzi wolę... z krwi i kości ;)

Pojawia się też kolejne nowe słowo EMPATIA "...to szczególnego rodzaju wsłuchiwanie się w to, co komunikuje o sobie drugi człowiek słowami, gestami, milczeniem." (słowa ks.Marka Dziewieckiego)
Ono jest mi bliższe niż asertywność, której w ogóle nie mam :)

Pozdrawiam ciepło :)

Jakub Ruszniak pisze...

Piękna, bardzo mądra notka. Bardzo podoba mi się też ten cytat na początku. Również myślę, że otaczają nas tacy ludzie-anioły, których może nie zawsze dostrzegamy. A czasem nawet widzimy to jasno. Tacy ludzie to skarb. Pozdrawiam serdecznie! :)

blogniedzielny pisze...

BEATA
niec nie szkodzi nie ma obowiazku pisania komentarzy:)czasami faktycz ie trudno jest cos komentowac albo po prostu nie ma sie zdania na dany temat,moze czasami nie trzeba byc aniolem tylko miec piekne wnetrze :)

BESO-78
to chyba ciezko tak zyc w nieufnosci do innych, oczywiscie nikt nie powiedzial ze nalezy ludziom bezgranicznie ufac bo to tez byloby niewlasciwe, ale chyba jest dobrze od czasu do czasu wyjsc im naprzeciw, ciekawe jak bardzo i w jakim stopniu moj anil stroz pokierowal moim zyciem :) :)

KONKATA
WILDROSE -dziekuje

IVA-
slusznie, tylko czemu tak o to trudno przeciez wydawaloby sie ze to tak niewiele :)

GRAZYNA
a co ciekawe spostzrzenie moze one faktycznie ich nie maja,ale chyba z tymi skrzydlami wygladaja bardziej niecodziennie,nadludzko, nieosiagalnie,czysto :) :)

MARIAPAR
dziekuje tez tak sadze :)

BEAN
wlasnie ciekawe, zycie byloby zbyt oczywiste gdyby wszystko moznabyloby wyjasnic :)

PATI
a nich sie smieja ,mnie sie tez czasami wydaje ze ktos nade mna nadzoruje, moze niekoniecznie ktos z rodziny , moze ktos zupelnie obcy, i czasami wydaje mi sie ze jestesmy w dobrej symbiozie :) :)

KALIMONIA
tu wlasnie jest klopot z tym dostrzeganiem, bo chyba mamy jednak sklonnosc dostrzegania nie tego co potrzeba :)

JOANNA
a ja mam chyba jedno i drugie, ale najwiecej to chyba mam watpliwosci;) ;) hahahah

JAKUB
dziekuje za mile slowa,chcialabym miec umiejetnosc patrzenia sie na siebie oczami innych tak zupelnie postronnie, moze potrafilabym sobie wytlumaczyc wiele inynch rzeczy dot. mnie samej :) :)

Mota pisze...

U mnie anieli chwilowo przycichli- może przyczajeni, a może po prostu stwierdzili, że poradzę sobie sama. Z pewnością tak...
W anioły...po prostu wierzę.

Tak jak w diabły niestety :)

iw pisze...

Nie widziałam jeszcze takich aniołów, ale bardzo tych aniołów potrzebuję na co dzień :)!
pozdrowienia!

p.s. zaglądałam już, ale na etapie niechęci do wszelkiej działalności, także komentarzowej.

urden pisze...

Witaj wreszcie :D.
Prawdziwa cnota jest skromna i cicha, dlatego anioły są niewidoczne. A my lubimy kiedy się błyszczy i tego szukamy. Zakładamy a priori, że ktoś ładny jest dobry, ktoś kto nam kadzi jest nam życzliwy, a tymczasem często jest na odwrót.
Pozdrowienia.

Azalia pisze...

Nie rozważałam jeszcze tej kwestii. Ludzie-anioły. Czasem tak się mówi o ludziach szczerych, pomocnych: to anioł nie człowiek, albo - to człowiek dusza. Spotkałam w swoim życiu kilkoro takich ludzi, a sama też starałam się pomagać gdzie tylko mogłam, ale nie czuję się aniołem, ani człowie3kiem duszą. Uważam, że w każdym człowieku są elementy dobroci, empatii i pragnienie pomagania innym, ale nie zawsze jest okazja do doświadczenia tego. Potrzeba mieć szeroko otwarte oczy i serce, a wtedy zrodzi się w nas anioł.

blogniedzielny pisze...

MOTA
i radz sobie jak najdluzej sama, bo to pieknie nie musiec korzystac z czyjejs pomocy :)

IW
nic nie szkodzi :) ... wszystko jeszcze przed TOBA

URDEN
i mnie chyba najbardziej te blyskotki brzyda tak bardzo brakuje mi normalnosci :)

AZALIA
ja tez taka sie nie widze bo uwazam ze to powinno byc tak oczywiste i normale,ostatnio w pracy czesto slysze jak mowia do mnie ze jestem aniolem a ja odpowiadam ze jestem tylko czlowiekiem bo anioly maja skrzydla ktorych mi brakuje :) :) :)

Dorota pisze...

Ciesze sie ze wrócilas Blogu do tego malego swiatka:)
Co do aniolów- ostatnio kupilam sobie podreczny kalendarzyk z notkami o aniolach, bardzo ciekawy-wracajac do tematu opisze go pieknym cytatem, ktory zawsze mam w pamieci:
Przyjaciele sa jak ciche anioly które podnosza nas, kiedy nasze skrzydla zapominaja latac...

pozdrawiam slonecznie

raeszka pisze...

Witaj z powrotem :).

I cóż mi pozostaje powiedzieć ... Zgadzam się z Tobą w 100% :).

Mamsan pisze...

Jak milo, ze juz jestes...! jako dziecko zawsze wieczorem modlilam sie do mojego aniola i zyczylam innym aby tez takiego wlasnego mieli... :-) ten z dziecinstwa mial takie wlasnie piekne, delikatne i duze skrzydla... Pozdrawiam serdecznie. M

blogniedzielny pisze...

DOROTA
piekny ten cytat musze go sobie zapisac :) :)

AGNIESZKA
MAMsAN dziekuje :) :)

urden pisze...

Anioły tkwią w nas, podobnie jak i ich mroczni bracia. To my czynimy dobro albo zło, to my dostrzegamy potrzebę albo omijamy potrzebujących szerokim łukiem.