03.12.2013

Zimowy blues......



 

kiedy zima przychodzi życie ze mnie uchodzi 
:)


dni szare i ponure zostawiają po sobie szpuren
( niem.spuren-ślady )
;)


wypadałoby troszkę popsioczyć na zimowy czas, no ale na co tu narzekać,
 zimy nie ma, mrozu nie ma, ( jak na razie )
 no chyba tyłko na to że ten dzień taki kródki, ale ostatecznie to zaraz można się pocieszyć bo już po 21 grudnia zaczyna go przybywać
;)


nawet depresji zimowej w tym roku nie mam, nie mam na nią czasu ;) no właśnie ten czas,
cierpi z tego powodu mój blog i ja sama zmęczona jestem przeokrutnie, a może to ta zima jest temu winna ? ;) przestałam być kreatywna wypisuję tu jakieś bezsensowne smutasy i jak się tak patrzę na częstotliwość wpisów w archiwum od chwili jego założenia, to dochodzę do wniosku że chyba jednak pomału powinnam się zaprzyjaznić z myślą o jego zakończeniu, chyba się wypaliłam do cna, nic mi do głowy nie przychodzi, prawdę mówiac to blog był zawsze cienki jeśli chodzi o treść , nie pisałam o kochankach ( kurcze a może powinnam ? od razu by wzrosła czytelność :) :) ), ani o polityce, nie wyzywałam, nie pomstowałam na caly świat, ( zabrzmialo to teraz jak spowiedz ) :)


ale z drugiej strony obserwując przez długie laty blogerów, to kazdy w końcu bije się z ta myślą i ci co tak namiętnie często pisali swoje blogi, przystopowali albo po prostu zakończyli, przestajac się nad tym rozwodzic , co mnie tu jeszcze trzyma sama nie wiem.
ta zima to naprawde HART TIMES jakakolwiek by ona nie byla
;) ;) ;)

9 komentarzy:

anabell pisze...

Bo zimę należy przesypiać, jak misie, susły lub inne śpiące zima zwierzątka. Może nie powinnam jęczeć, bo dziś to nawet dzień ładny, słońce świeci, rano gruba warstwa szronu była na trawnikach i dachach samochodów.
Ale i tak zimy nie lubię. Każdy z nas ma okresy, w których wręcz wątpi w sens prowadzenia bloga. Wtedy pisze się rzadziej a ten stan po jakimś czasie mija.
Miłego;{)

Serpentyna pisze...

Spogladajac na opublikowane zdjecia od razu pomyslalam ze nie obrazilabym sie miec takie na scianie w duzej wersji - mam pokoj w ktorym by bardzo pasowaly. Sa piekne, jakies kojace, milo na nie patrzec.
Slusznie piszesz ze kazdego blogowicza dopada sezonowo lenistwo I apatia pisania. Mam podobnie, kochana.
Mysle ze masz duzo do powiedzenia jedynie czas nie pozwala.
Nie, nie zamykaj bloga, szkoda by bylo I zrobilabys nam duza przykrosc.
Serdecznie pozdrawiam.

vojtek pisze...

Jadziu.
Na końcu dobrze napisałaś. Ty nadal piszesz bloga. I tego się trzymaj. Po pisaniu poznaje się tez osobą, która pisze. nawet jak mało pisze. Nie ma co pisac na silę. To od razu ja wyczuwam. Piszesz swoim rytmem i tego się trzymaj. Pisze to jako czytelnik a nie "instruktor blogowania" :) Fotki masz bardzo dobre, staranne. I przecież nie w ilości siła!
U mnie ta pora roku teoretycznie jest bardzo nieciekawa. Ale na przykład za sprawa Rajdu Barbórki w Warszawie będzie cho c na dwa dni inna.
Więc pisz sobie dalej swoim rytmem. Głównie po to piszemy bo tego potrzebujemy. Rym przypadkowy :)
Pozdrawiam Jadzie i gratuluję choćby tego, ze NADAL PISZESZ. No i, że nie stękasz :)
Vojtek z krwiakiem na lewym lokciu

3xl pisze...

...ostatnio mam podobnie, ale to z braku czasu. Jednak trzeba przetrzymać, jeszcze trochę i święta a później czekamy wiosny...

Kadarka pisze...

Bo blogowanie po paru latach może się totalnie znudzić. Potrzeba jakiejś zmiany. Skórki, tematyki, miejsca, albo porzycenia pisania. Mnie brakuje pisania i czasu, ciężko to zgodzić. Tematykę też bym zmieniła, ale mój blog nie przeżyłby takiej renowacji.
Życzę własciwej decyzji :). Pozdrawiam.

Jadwiga pisze...

no nie wiem nie wiem czy należy kończyć pisanie, przejdzie ci ten splin i będzie dobrze, pozdrawiam
j

lewym okiem pisze...

ANABELL
sama juz nie wiem , moze masz racje,wiem ze z czasem zaczyna sie za nim tesknic :)

SERPENTYNA
Ty mnie zawsze wspierasz :)

VOJTEK
ach wiesz vojtku czasami mysle ze wlasnie pisze go na sile,co prawda zawsze jest cos do opisania tylko ze ja jakos nie moge sie na to zdobyc, pewne sprawy mi po prostu jakby to powiedziec, zaczely zwisac ;) ;)i nie chce mi sie nimi zajmowac, pewnie ze nie w ilosci sila, ale to przyjemnie jak ktos czyta i komentuje a u mnie nie ma co komentowac :) :) :) bo i wysilek mierny ;)

3XL
no zeby to bylo tylko to przyczyna :)

KADARKA
masz racje,wiem u Ciebie tez "rzadziutki" ten blog ale ja go bardzo lubie, szkoda ze nie masz czasu, zreszta ja go tez nie miam

JADWIGA
dziekuje, mam taka nadzieje :)

vojtek pisze...

Tak i ja myślę. Zastaw się a postaw się. A kiedyś mi w Anglii mieszkanka tego fajnego kraju powiedziała: " Wojtek wy Polacy żyjecie dla kogoś a my Anglicy dla siebie" I dużo w tym prawdy.

Jadziu. Jak nie wiesz co pisać albo Ci się po prostu nie chce to wstaw jakąś fotkę i napisz, że masz przerwę w blogowaniu. Przecież i WIELCY PISARZE mieli wielkie kłopoty z niemocą pisania! :) Ja też tak miewam. Nie jestem cyborgiem przecież.
Coś mi się kręci w głowie z tym Dusseldorfem. Ale nie o tej porze.
Życzę Ci dobrego tygodnia w życiu prawdziwym.
Vojtek z życia prawdziwego a nie z bajki czy baśni :)

Anonimowy pisze...

Te fotkiz Polski sa tragiczne czy tak wyglada wies polska