11.11.2012

Jesienne spowolnienie


to taki okres w moim codziennym życiu gdzie obumieram, lenistwo, niechęć, brak jakiegokolwiek bodzća do wykonywania czegokolwiek, nie potrafię się zorganizować i w ogóle to nie chce mi się czegokolwiek organizować, nie chce mi się nawet nie chcieć


Męczące są takie stany, bo dni któtkie a roboty tyle samo, kręcę się smetnie po domu, marnując czas i wściekając się na samą siebie, czuję się jak wyciśnięta skórka z cytryny, nawet nie jestem pewna czy jakakbym teraz sobie wzięła parę dni urlopu czy byłabym w stanie go właściwie wykorzystać więc byłoby to niewybaczalnym marnotrastwem
stan jest beznadziejny :(


Dawno juz niczego nie fotografowałam, bo co tu fotografować piękne dni jeisienne już mamy za sobą kto zdążył to uchwycił te momenty ja w każdym bądz razie to tej grupy tym razem nie należę, ostały mi się jeno ;)
 jesienne owoce "upolowane" w zeszłym roku, 
dobrze że one nie usychają na zdjęciach :)


nawet nie potrafię w tej chwili niczego sensownego tu napisać poza biadoleniem o lenistwie
 stan jest po prosu beznadziejny :(


dobrze że wczoraj dałam się uprowadzić koledze z którym włóczyłam sie od " knajpy do knajpy"
marnujć kolejny czas, zamiast oglądać walkę bokserską "Braci Kliczko" z Mariuszem Wachem dajacego się stłuc za duże pieniądze, chodzenie po knajpach niczego nie dało poza tym że dzisiaj jeszcze bardziej niczego mi sie nie chce 
mój stan jest beznadziejny


jak co roku zapomniałam o urodzinach swojej siostry a czy to moja wina że własnie przypadają one w czasie zupełnie niekorzystnym dla mnie ;) ale przypuszczam że się już do tego przyzwyczaiła więc wybaczy mi ten nietakt, zaraz zagram jej faszująć happy brithday i będzie po kłopocie ;)


w tej chwili świeci piękne słońce a ja co ? zamiast wyjść z domu to siedzę i piszę bezsennowny tekst do bloga który zaraz puszczę i będę żałować że nic lepszego mi do głowy nie przyszło
mój stan jest beznadziejny :(


Ech muszę chyba przeczekać ten okres niemocy duchowej, może powróci moja kreatywność myślowo-fotograficzna, może ten stan wcale nie jest taki beznadziejny tylko potrzebny człowiekowi raz do roku, no może i dwa, pozatym kto nie lubi sie uskarzac

:) :) :) :)

15 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Droga LO - odzywam sie choc nie potrafie napisac nic pocieszajacego czy pomocnego - gdyz sama czuje sie podobnie o ile nie gorzej. Co gorsze wiem ze u mnie to nie wina jesieni, dlugich wieczorow czyli nawet nie moge liczyc iz zmiana sezonu przyniesie poprawe.
Co moge to zyczyc by Twe zle samopoczucie minelo jak najszybciej a wrocil dawny pozytywny nastroj. Zdjecia cudowne - az trudno uwierzyc ze przedstawiaja cos spotykanego na kazdym kroku - Twoj talent dodaje duzo piekna. Z pozdrowieniami Serpentyna

Dobrochna pisze...

Trudno oderwać oczy od Twoich zdjęć.Są znakomite, a to dowodzi,że masz się dobrze, ale ponarzekać lubimy, więc sobie narzekamy.Nie jest wiedzieć po co, ale przynajmniej wiadomo dlaczego to robimy.Po prostu narzekanie poprawia nam humor i tyle.Poprawia, bo wiemy,że nie jesteśmy w tym samotni/osamotnieni.Serdecznie pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Tak pieknych zdjec nie oglada sie codziennie ! To ja co tu wpadam czasem. Podziwiac. Tekst jest zupelnie nie adekwatny do zdjec.Zdjecia sa wesole, piekne kolorowe. Umiesz patrzec na swiat kolorowo. Zly nastroj jaki Cie otacza to tylko ,,chwilka,, Wszyscy mamy takie ,,chwilki,, i ,,chwile,,Wszystko mija i znowu nam sie chce isc przez zycie z pozytywnymi myslami w glowie.
Czasem ludzie nie szukaja wyjscia ze swoich stanow depresji i zanurzaja sie w niej coraz bardziej. Nie daj sie, szukaj wyjscia i zyj, bo zycie jest piekne
tylko ludzie psuja je czesto.
Zycze Ci: zebys nigdy juz nie chciala sie uskarzac, zeby zycie bylo kolorowe i ciekawe dla Ciebie jak Twoje przepiekne fotografie !
ps. tez zyje poza krajem juz od prawie 30 lat i czasem mi smutno, potem mija i jest dobrze.

iw-nowa pisze...

Witaj :)
Jeszcze parę dni miałam niemal to samo, każdą czynność wykonywałam nadludzkim wysiłkiem.
Ważne, żeby się zmobilizować i wykonywać chociaż to, co konieczne, żeby sobie przez taki stan nie narobić zaległości.
To normalne i przechodzi :)
Polecam trochę więcej magnezu w tabletkach albo trochę spacerów nawet kiedy nie ma słońca, to pomaga. Mnie pomogło też przeglądanie archiwum zdjęć.
I bądź dobra dla siebie, masz prawo czasem czuć się gorzej. :)
Uściski!

kaprysia pisze...

Ładne te Twoje "beznadziejne " zdjęcia:) Jak zwykle, zresztą.
Też mi jakoś ostatnio tak,że najchętniej zapadłabym w sen zimowy, chociaż lubię jesień. Pozdrawiam ziewając z poniedziałku:)

vojtek pisze...

Czy do mnie lgną? No nie jestem pewien:) Ale to może dlatego, że za bardzo rozgarnięty nie jestem? Bo przy człowieku mniej rozgarniętym druga strona wypada wtedy bardzo dobrze!
To jest może sposób na podbudowanie sobie ego.
I po takim spotkani można sobie spojrzeć w lustro i powiedzieć: SPOTKAŁAM SIĘ Z DEBILEM !

To jest okres taki w roku, że masz prawo mieć niemoc. Mnie to też czsami dopada.
A fotki mi się podobają. Dlaczego. Lubię fotki, gdzie niektóre elementy nie mają ostrości. Wtedy bardziej się uwydatniają inne elementy na które bardziej zwracamy uwagę. Jest też jakby element trójwymiarowości.
U mnie tez proza życia. W sobotę kupię sobie buty bo je uszkodziłem na wojnie ulicznej:)
Jednak rachunku policji na wszelki wypadek nie wyślę. W końcu byłem na własną odpowiedzialność:)
Pozdrawiam Ciebie po ciemki
Vojtek

Andrzej - Art Klater pisze...

Zdjęcia, Lewuniu, są wspaniałe, a wędrówka po knajpach w miłym towarzystwie, też jakiś tam urok ma. Kiedy jeszcze namiętnie jeździłem do Perły Beskidu czyli do Wisły naszym ulubionym traktem była droga łącząca Dziechcinkę z Czarnem. Knajp przy tej drodze było ok. mnóstwo, toteż z przyjaciółmi nazwaliśmy ją SBB - Szlakiem Barów Beskidzkich!
serdeczności

lewym okiem pisze...

SERPENTYNA
wystarczy ze jestes :)

DOBROCHNA
jak to we mnie wyniuchalas ?? hahahah

ANONIMOWY
dziekuje Ci serdeczne za mile slowa, cieplo spywa po sercu po takich slowach:)

IW-NOWA
masz racje z tym magnezem no i ze spacerami tez, co do tabletek to chwilowo sie faszeruje jakims swinstwem na polepszenie wlosow i paznokci :)mysle ze niechec jednak z czasem przejdzie

KAPSYSIA
to dobrze ze nie jestem jednak sama , przeciwko jesieni wlasciwie nic nie mam tylko te dni bez braku slonca brrr

VOJTEK
dzieki :) :)

ANDRZEJ-ART
dzieki, no w jakims tam stopniu pewnie to i sposob na szara codziennosc, staram sie w kazdym towarzystwie widziec przyjemnosc juz przestalam wybrzydzac,wiec sie ciesze z tego co jest haha

Nettika pisze...

Jak to miło przeczytać, że Ktoś inny ma ten sam stan niemocy :))) A zdjęcia i tak są super! Pozdrawiam gorąco

La vie est belle i ja tez pisze...

Twoj stan jest bezbadziejny... ale zdjecia jak zwykle niezwykle! Stab ow minie, jak wszystko na tym swiecie a zdjecia zawsze sa cudne w jakimkolwiek jestes stanie!
Serdecznosci
Judith

La vie est belle i ja tez pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
urden pisze...

Wiesz co? Ulżyło mi po przeczytaniu tak Twojego postu jak i komentarzy pod nim. Jestem normalny! Nie jestem sam :D

Grzegorz pisze...

Mam to samo, już od dziesięciu dni nic nie wystawiłem. Wziąłem trochę zaległego urlopu, myśląc, że się zmobilizuję, ale to nic nie dało. Jest tak, jak piszesz, błąkam się po domu i szukam pretekstu jak coś zrobić aby nic nie robić.
Dziś mam urodziny, od jutra więc mobilizacja rusza pełną parą. To tyle o słabościach a teraz przejdźmy do zdjęć, które jak zwykle są z najwyższej półki i wcale nie widać, ze są nieświeze. Pozdrawiam!

vojtek pisze...

Jadziu!
Wpadłem jeszce raz. I nadal u nas tez pogoda ponura. Nie najlepszy to okres w roku. Nic się prawie nie dzieje. A jak się dzieje to nie zawse to na blogu mozna napisać:)
W przysłą sobotę mamy w Warszawie 50 jubileuszowy Rajd Barbórki.
No to oczywiście będę!
I Będzie też O. z miasta G. nad morzen B.
Bo tez jest fanem motoryzacji:)
To sobie razem rajd pooglądamy.
Pozdrawiam z ołowianej Warszawy
Vojtek

Yacek pisze...

Ładne jesienne kadry. :)