20.03.2010

Mruczanka......



Jeśli zbyt Ci samotność dokucza, a Twe serce w rozterkach się miota, to znajdz coś, co Ci miłość wymruczy
-WEZ KOTA-


Jeśli Ci kryzys zdrowie rujnuje lub zawiodła Cię bliska istota, to zrób  to co nie wiele kosztuje
-WEZ KOTA-


Jeśli w koło panoszą się wieprze i roztacza Cię zwykła hołota to zrób to co dla Ciebie najlepsze
-WEZ KOTA-


Jeśli los Ci doskwiera boleśnie i rozwściecza znajoma tępota to zrób to co słyszaleś już wcześniej
-WEZ KOTA-
(kocie wiersze Franciszek Kaminski )

Zawsze lubiłam zwierzęta, wszelakie, duże i małe, miałam szczury, świnki morskie, rybki, właściwie to były one dla dzieci, bo dzieci inaczej się wychowują przy zwierzętach, bo myślałam że dziecko nauczy się brania odpowiedzialności za siebie i za innych no być może i tak jest, ale cała praca przy nich pozostawała dla mnie ;) tak więc szybko zwierzęcy świat się zakończł i nauka o odpowiedzialności zaczęła się tylko na sucho.
I chociaż moje dzieci to już młodzi  mężczyzni, nadal marzy im się zwierzę, tym razem pies.

Kot czy też pies może być wspaniałaą terapią dla znękanych dusz, dla osób starszch, samotnych, dla wszystkich tych którzy przechodzą ciężkie chwile, ale nie wolno przy tym zapominać że zwierzę to nie zabawka, nie wolno go porzucić kiedy przestaje nam być potrzebne, ale nie wolno go traktować też jak człowieka, świat zwierząt to stado i hierarchia w stadzie, każdy musi znać swoje miejsce, poznajmy wcześniej potrzeby i zwyczaje naszego futrzaka, zwierzę nie rozumie naszch słow i dobrych zamiarów, reaguje na nasze gesty i ton głosu, nie zalewajmy naszego zwierzaka nadmierną miłością, bo może ona unieszczęśliwić obie stony.

kot do zdjęć został wypożyczony :) 

30 komentarzy:

MajaK pisze...

...masz rację...kocia mruczanka leczy duszę......

alizee pisze...

Oj tak... nie wyobrażam sobie życia bez miękkiego, kochanego futerka...
Niedawno pożegnałam na zawsze mojego Najukochańszego Kota, przeżyliśmy razem prawie 17 lat. Choć mam drugiego, to jednak przez wiele lat przywykłam do dwóch ogonów snujących się po domu i zaczyna mi brakować tego drugiego. Też sobie obiecywałam, że nigdy już... bo to za dużo obowiązków itd... ale nie umiem. Koty dla mnie to wspaniałe stworzenia. I będą towarzyszyły mi zawsze :)
Pozdrawiam serdecznie

MariaPar pisze...

Pięknie napisałaś o wszelkich stworach...Pozdrawiam

Ata pisze...

Nie znałam tego wiersza. Bardzo mi się podoba, bo jest właśnie dokładnie o KOTACH!
Zawsze miałam koty, w ilościach pojedynczych, lub hurtowych ;-)
I chociaż czasem mnie denerwują i warczę na nie per "wstrętne sierściuchy!", to wystarczy jedno spojrzenie, przymilne otarcie się łebkiem o rękę, a po prostu wymiękam ;-D

irenka pisze...

Ja wychowałam się z psem, chociaż pierwszego domowego miałam w podstawówce i był to zwierzak po przejściach, z nawykami i humorami.
I nie wyobrażam sobie domu bez futrzaka, chociaż po śmierci poprzedniej suni zarzekałam się, że nigdy więcej. I od 10 lat mam kota, a od roku nawet dwa.
Zwierzyniec musi być, chociaż rzeczywiście obowiązki są no i uwiązanie w domu, z trzema zwierzakami wyjechać się nie da.

MROFKA pisze...

Mruczanka mnie rozczuliła.
Nie wyobrażam sobie życia bez futrzanych przyjaciół i chociaż kota nie mam to psy są w mojej rodzinie od moich narodzin.Zwierzęta to nie zabawki to członkowie naszego ludzkiego stada, wierni przyjaciele i towarzysze życia.

Jolanna pisze...

I w tym jest rzeczy sedno !
Do serca przytul psa, weź na kolana kota. I podpisuję się pod ostatnimi Twoimi słowami.
Pozdrawiam serdecznie.

anya.es pisze...

Model niczym BEHEMOT... :) niemożliwie piękny !( jak wszystkie kotowate- urodziwe do obłędu!!!)
ponoć odpowidzialni za to, co oswoimy ... ??? bywamy...

Małgośka pisze...

Lubię tę mruczankę:)...a koty,no cóż zawsze były ze mną ,przychodzą kiedy chcą...i odchodzą dokładnie tak samo...

Anonymous pisze...

Wspanialy kot i bardzo dramatyczne zdjecia - nie zdawalam sobie sprawy ze ujecie np wasow moze byc tak interesujece. Masz talent! I ja kocham zwierzeta, szczegolnie psy i wiem ze ich obecnosc moze byc terapia i przyjemnoscia. Po smierci ukochanej suczki prawie 20 lat postanowilismy jednak nigdy wiecej nie brac nowego by nie przezywac dramatu i trzymamy sie tego. A obecnie, poniewaz bede mieszkac w apartamencie a nie w domu z ogrodem posiadanie psa uwazalabym krzywdzace dla niego. Choc tak bardzo chcialabym miec kogos do przytulenia....
Margo4

kaprysia pisze...

Piękna mruczanka:) Ukochany zwierzak żyjący ze swoim stadem kilkanaście lat przejmuje kontrolę. To on uczy ludzi jak mają się stać dobrymi zwierzakami;) A kiedy odchodzi to tak strasznie go brak. Weź kota:)))

violcio11 pisze...

Nigdy nie mialam kota, za to zawsze psy. Ten czarny wyglada rasowo. POzdrawiam i zycze milej niedzieli

lena_wz pisze...

Mrrrrrrrr... brakuje mi kota... całe dzieciństwo ze mną był..
Ale teraz właśnie odpowiedzialność wzięła górę. Bardzo dużo podróżujemy, często nie ma nas w domu...
Wiersz rewelacyjny!
Czarne koty są moją ogromną miłością! Może kiedyś..

Fibius pisze...

Kota nie wezmę :) Mając pokaźne stado gryzoni i królika, kot miałby za dużą wyżerkę ;-)

Anonymous pisze...

kot, jedyne w swoim rodzaju stworzenie, je ,śpi w ciepłym miejscu i mruczy, czasami rozrabia
KonKata

raeszka pisze...

Ja też lubię wszystkie zwierzątka :). Co do kotków, to jak byłam mała, to mieliśmy dwa - teraz jestem na nie uczulona i lubię je fotografować :). Mieliśmy też rybki, świnki morskie i pieska :). Teraz na swoim mamy tylko rybki - maż chciał. Pewnie, że chciałabym mieć też pieska ale wiedząc jaka, to jest odpowiedzialności ile czasu trzeba mu poświęcić na razie się nie decydujemy na futrzaka.
Wierszyk jest super, bardzo mi się spodobał :).

rennata pisze...

Koty są cudowne...piękne,miękkie,tajemnicze..Może kiedyś..na razie mam ślicznego psiaka.
Odkryłaś piekny wiersz,wszyscy przeciwnicy tych ślicznych stworzeń powinni go przeczytać.

Dolores pisze...

Oj, wiele mądrych słów powiedziałaś. Przewinęło się trochę zwierząt przez mój dom i dom mojego dzieciństwa i też uważam, że życie ze zwierzętami uszlachetnia, dyscyplinuje, uczy empatii a przede wszystkim daje duuuużo, duuużo radości człowiekowi (mam nadzieję, że moim zwierzętom też). Pzdrawiam :)

ALEXA pisze...

Wszystkie gryzonie już ze mną mieszkały. Obecnie szczęśliwy żywot wiedzie pod moim dachem drugi w życiu pies. Ale jeszcze nigdy, NIGDY nie miałam kota! I bardzo nad tym ubolewam :(
I chyba szybko nie będzie, gdyż prawdopodobnie mięciutki futrzaczek nie zaprzyjaźni się z naszą szczurzyczką Ogonką.
Ale kiedyś, kiedyś... :)

Morgana pisze...

Zwierzęta, to najwierniejsi przyjaciele.
A mruczanki leczą smutek.
Pozdrawiam słonecznie.

becia-b pisze...

Niestety kotka nie wezmę ...,a dlaczego (???) mam chomiczkę Pyśkę i kanarka Fifiego no i mężulek ma alergię na mruczaki :)

Espresso pisze...

Super fotki kotka :)
Lubię bardzo kotki,są cudowne.

azalia pisze...

Czy te oczy mogą kłamać???
Piękny kot i wspaniałe zdjęcia.
Kocham koty. Odkąd tylko pamiętam zawsze w moich domach były koty.
Podobno gdy byłam niemowlakiem to jeden sypiał ze mną w kołysce. Zakradał się w nocy gdy wszyscy spali. Tak mi zostało do dziś. Noc bez kota to noc stracona. Kiedyś miałam ich 11, bo się rozmnożyły w niekontrolowany sposób. Teraz mam tylko trzy; Kufla seniora, Kapsla i Pilsa. Mówi się, że gość w dom Bóg w dom a ja mówię kot w dom Bóg w dom. Pozdrawiam kocim miałłłłł.

kalimonia pisze...

Zgadzam się w 100%.. Gdybym miała warunki, byłoby u mnie więcej tych kocich mordek..ale nic straconego.. Pozdrawiam Cię serdecznie

Di pisze...

piękny kot.. ale ja pilnie poszukuje tańczącej papużki :D

eliza pisze...

Ostatnio mi się nie chcą komentarze wpisywać, ech...Ale to nic, jam uparta baba! Kocham koty, zwłaszcza cztery mojej psiapsiółki, najbardziej rudego z zielonymi ślipkami. Cudny! I chyba ze wzajemnością:))) Wiosenne promyczki dorzucam, może już dojdą:)

Danka M. pisze...

Bez naszych przyjaciół mniejszych życie było by bardzo ubogie ... mam pieska ... zaprzyjaźniona jestem też z kilkoma psiakami znajomych ... i z kotem koleżanki ... :)
Pozdrawiam wiosennie.

Małgosiaart pisze...

I dlatego właśnie mam koty dwa;)

Zielicha pisze...

Świetny wiersz! Z kotami mam do czynienia już od jakiegoś czasu i rzeczywiście, jak człowieka nachodzą smutki wystarczy pogłaskać delikatnie kota, a smutki odchodzą. Moje i tak same się pchają go głaskania:)A tak poza tym uwielbiam wszystkie stworzenia. Nie wyobrażam sobie życia bez nich.
Pozdrawiam

creative_asik pisze...

Kota nigdy nie miałam i pewnie mieć nie będę ze względu na bezgraniczną miłość do piesów :) nie mniej jednak Twoje zdjęcia mnie urzekły, zwłaszcza wąsów i łapek - REWELACJA !!!

Wpisuję się na listę Twoich stałych bywalców, gdyż chciałabym umieć robić tak świetne zdjęcia. Grunt to mieć dobry przykład ! :)

Pozdrawiam
Asik