01.12.2009

Chłopak z gitarą.....

Deszcz, brak słońca, czarne chmury, które ciągle siedzą na niebie i jakby tego było za mało, wkradło się to
COŚ
nikomu niepotrzbne, niepożądane, wypalające całe nasze wnętrze.
BEZSILNOŚĆ
Uczucie być może znane  każdemu, ale czy każdy czuje i odbiera je tak samo, jak reagują kobiety? jak mężczyzni? jak radzić sobie z takim uczuciem i co zrobić żeby odeszło.


Uczucie które u mnie wzbudza wściekłość, złość, ból i zwątpienie na przemian.
potem następuje eksplozja.
Wściekłość i złość na cały świat, ( rozsadzające wnętrze ) ból i gorycz ściskające gardło niepozwalające wypowiedzieć słowa i "zwątpienie" spływające po twarzy.
A potem, potem jest pustka, brak myśli, wyjałowienie, cisza.


Wydawałoby się że że już jest dobrze, że minęło, że nie ma siły na żadne emocje i wtedy przychodzi
  " ON "
 " chłopak z gitarą "


Zaczyna grać, gra bo musi ćwiczyć, ćwiczy dzwieki, chwyty, utworu który znalazł w necie
nieświadomy niczego,
nieświadomy że dzwięki które wydobywa ze strun, trafiają do mojej głowy, uderzając w każdą szarą komórke, każdy nerw, który tworzy obraz, myśli.
Nieświadomy że w muzyce tej są dokładnie zapisane uczucia, które tak niedawno we mnie eksplodowały.



 ( utwory należy sluchać jeden po drugim bo stanowią całość )

ale nie ma już łez, jest spokój, myśli które mówią do mnie, że to tylko stan, który minie, że to tylko czas który wystawia nas na próbę, że to normalne, że to właśnie jest Życie.

20 komentarzy:

jagnieszka pisze...

Zatem Kobietko zapraszam do siebie po wyróżnienie:)na ukojenie nerw:)

MariaPar pisze...

Każdy stan rzeczy jest przejściowy.Jest taka granica...Życzę miłych chwil.

Pchełka pisze...

posłuchałam sobie brzmienia gitary..ech!!życie - nie jest takie proste...pozdrawiam

Hemera pisze...

No proszę, 2 gitary :) jak u mojego syna w pokoju :).

Anonymous pisze...

Muzyka to dobre lekarstwo na takie chwile. Czesto tak mam tyle ze do mnie nie przychodzi chlopak z gitara a tylko starzy klasycy. Kojace! Radosniejszych dni!
Margo4

Maugosha pisze...

tak, to jest zycie :)))kazdy stan przeminie, a czas naprawde wystawia nas na probe.....i ja zycze radosniejszych dni :)))

Jolanna pisze...

Bezsilność - znam na pamięć, mam bardzo często takie stany, co wtedy robię - idę do lasu, zamykam oczy i rozmawiam z... Bogiem. Uspokajam się, a potem wracam do domu i patrzę w lustro - będzie dobrze.
Mam w domku 2 gitary, klasyczną i elektryczną - gra na nich mój mąż.
Jak byłam w szpitalu nagrał na komórce i wysłał mi swoje improwizacje - od razu mi lepiej się zrobiło.
Pięknie piszesz i cudowne zdjęcia można zobaczyć na Twoim blogu.
Głowa do góry będzie dobrze.
Ściskam
Jola

kalanchoe pisze...

to prawda nic nie jest proste, ale myślę że takie wyciszenie jest nam potrzebne... ja chyba nawet takie lubię ;)pozdrowienia

ki_ma pisze...

bezsilność - uczucie najgorsze z najgorszych - winno być wykreślone ze słownika i z duszy ...

Małgośka pisze...

Moim ''chłopakiem z gitarą ''jest tylko czas...tylko ,że czasem tak wolno płynie...
Pozdrawiam ciepło.

Małgosiaart pisze...

Ja uciekam wtedy w pracę, książki, napewno ruch też mi poprawia samopoczucie, pomocna też bywa czekolada;)Rozmowa z kimś bliskim może zdziałać wiele, najgorzej to trzymać w sobie( I tu akurat zazwyczaj jestem świetnym teoretykiem;))Czasem mamy zwyczajnie powód by czuć się gorzej, czasem podświadomość wyrzuca sobie zepchnięte na dno stare sprawy, a czasem to poprostu brak światła, który też wpływa na nasze natroje tak czy inaczej trzeba to zwyczajnie przeczekać;)Pozdrawiam Cię ciepło, życząc - by w Twoim oknie jak najszybciej zaświeciło słońce;)

Dorota pisze...

Ech! bezsilność...wstrętne uczucie...
Życzę Ci aby dobre chwile przyszły jak najszybciej i aby trwały jak najdłużej!

Kasia pisze...

To nie życie to depresja. Znam ją na pamięć.Czuję jak i Ty.Nie wiem jak to wygląda u facetów, ale myślę ,że podobnie. Nienawidzę tych stanów bezsilności, niemego krzyku,złości, autoagresji...Marzę by zasnąć...
Piękne zdjęcia. Musisz mieć świetny aparat i ogromny talent...

ALEXA pisze...

Myślę, że taki stan jest czasem potrzebny, a nawet bywa zbawienny...
Tylko w takich chwilach potrafimy zatrzymać się, pomyśleć o sobie, o innych, o życiu. Gdy tryskamy radością biegniemy przed siebie nie oglądając się na nikogo. Nie zauważamy tych wszystkich drobnostek dnia codziennego. Chwile smutku często otwierają nam oczy i dają możliwość wglądu w nasze życie z zupełnie innej perspektywy.
Oby tylko nie trwał taki stan rzeczy zbyt długo, bo przerodzi się w depresję, a to już inna bajka...
Pozdrawiam bardzo serdecznie.
A gitarowe brzmienie było urocze :)
W moim przypadku, w takich stanach muzyka odgrywa kluczową rolę.

kaan pisze...

Nie lubię, nienawidzę tego słowa bezsilność. Wiem, wiem, są takie chwile, ale chwile, tylko chwile. Sama mam teraz kłopot i czuję się bezsilna, po 100-kroć bezsilna, bo oprócz pieniędzy i dobrego słowa nie mogę zrobić nic więcej, nie mogę pomóc nic więcej, bo nic więcej ode mnie nie zależy, na nic nie mam wpływu. Więc sobie płaczę czasami, ale tylko czasami, bo wierzę, że wszystko skończy się dobrze.

violcio11 pisze...

Bezsilnosc jest okropna, bo nie mozemy nic poradzic. Dobrze jednak, ze masz swoj sposob na to. POzdrawiam serdecznie

raeszka pisze...

przesłuchałam cały utwór i moje wrażenia są takie: najpierw czułam wielką bezsilność na, to co się dzieje wokół nas ale wraz z przyśpieszonymi rytmami czułam coraz większa złość na nią i że nie dam jej satysfakcji i z nią wygram :).

Podsumowując utwór jest super i ze wszystkim damy sobie radę :)

anya.es pisze...

Świetny tekst... Zdjęcia jak zwylke boskie(!) - ta gra światła i cieni, to wpisuje się w opowieść o smutku i nadziei doskonale ilustrując...

chalupczok pisze...

to nie jest dźwięk mojej gitary.... :(

wildrose pisze...

Hmmm na bezsilnosc nie ma rady, niestety... trzeba przeczekac, bedzie lepiej.
Swietne zdjecia, a jeszcze muzyka :)