18.08.2009

Ze starej płyty....

Zakurzony, zapomniany, odstawiony w ciemny kąt na strychu, ujrzał światło dzienne, a to wszystko dlatego że zachciało mi się odkurzać kąty w które i tak nikt nie zagląda.Gramofon Linguaphone z lat 20-30 produkcji angielskiej, nakręcany korbką, był kompletem z płytami do nauczania języka obcego ale już z wbudowanym głośnikiem
Płyta prawdopodobnie z lat 50, udało mi się nawet ostrożnie nakęcić, trochę się bałam żeby jej nie przekręcić, oryginalnego dzwieku z tego gramofonu można posłuchać poniżej



igła jest grubsza od mojej maszyny do szycia
nie należę do kolecjonerów którzy zbierają wszstko co stare, chociaż lubię starocie wcale nie znaczy że wszstko mi się podoba i gdyby nie mój M to już dawno znalazłoby sie to,to, we wiadomym miejscu ;)
suchając tych dzwięków jakoś muśli mimowolnie wracają do czasów gdzie spelunki były przesiąkniete dymem cygar i lejącą się bez liku whisky










13 komentarzy:

MariaPar pisze...

Cudny klamocik i na dodatek jeszcze gra ! Prawdziwa perełka. Pozdrawiam.

barbaratoja pisze...

Dym z cygar, a panie na głowach miały takie śmieszne opaski z piórkami, to chyba ta sama epoka?
Adapter trzeba odkurzyć i zachować. Muzyczkę razem z mężem wysłuchałam.

Elle pisze...

Ale boskie! i ten dźwięk! Oczyma wyobraźni widzę te klimaty :)
Świetny sprzęt!
Pozdrawiam serdecznie :)

Ata pisze...

Ehhh! Że też u mnie nie ma takich zapomnianych kącików :-(

Nettika pisze...

Chciałabym taki sprzęt ...piekny klamocik z duszą właśnie niedawno dostałam stare płyty , przy których moi dziadkowie tańczyli ..

foto-gra-fka pisze...

Cuuudo:) Zazdroszczę:) A dzwięki przepiekne...faktycznie, przed oczyma od razu ma się bar z tamtych czasów, dym z cygar i te pióra;)

ivon777 pisze...

Witaj !
Wspaniale, że Twój m. ocalił ten przedmiot z duszą i cudownie, że on wciąż gra...
Przekroczyłam własnie progi Twego pięknego bloga. Masz cudny ogród (te kaskady lawendy - ech! ) znakomicie szydełkujesz i masz tyle świetnych pomysłów . Będę tu z radością wracać.
Miłego wieczoru

Antosia i spółka pisze...

Szkoda ze ja nie mam takich kątów do odkurzania. Mam sentyment do takich rzeczy.

Ania vel Vespertine pisze...

Najpierw się witam :)

A teraz już przejdę do konkretów - przeglądając Twego bloga (po raz pierwszy) od razu rzucił mi się w oczy ten gramofon. Jest przepiękny! Miałam w rodzinie kiedyś podobny, ale niestety przepadł...

rachel pisze...

o, a ja mam takie stare płyty, one są tak grube i ciężkie...ale nie mam na czym słuchać i nawet nie wiem co tam jest...ale gramofon cudo!!:)

kazika pisze...

w sumie jak gramofon się nie podoba to ja z miłą chęcią przygarnę:)

黃立行Stanley pisze...

I love it! Very creative!That's actually really cool!
天空之城裡看馬達加斯加激動之餘與女友做愛徵信社隨意自拍此時跟徵信社人員在聊天室裡討論情色內容的正妹牆如何變成AV女優可是徵信社將我們色情照片放在成人圖片區的這部落格隨意的舉動被徵信社翻拍成a片異界裡的部落格徵信社人員做徵信社經營的ut聊天室人氣爆增的人氣部落格有空來參觀
Thanks!

Jolanna pisze...

Piękne to znalezisko strychowe, i jak gra !
Lubię takie klimaty i jestem też miłośniczką starego przedwojennego kina :)
Co do zadymionych spelunek - moja babcia dorabiała w takiej spelunce jako szatniarka, czasem mnie zabierała ze sobą w te tajemnicze miejsce, siedziałam pod ladą i przez szparę w blacie obserwowałam towarzystwo, zapach popularnych czuję do dziś gdy to wspominam :)

Cieplutko pozdrawiam.